• Wpisów: 125
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis: 4 dni temu, 22:44
  • Licznik odwiedzin: 4 202 / 1146 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
grajka
 
Jak na razie "bycie w kolejnej ciąży" nie sprawia większych problemów. Dzieci nieświadome, mąż zachwycony a ja jeszcze nie dowierzam. Chyba jakaś superpłodność wystąpiła w naszym przypadku... Tak czy inaczej jesteśmy bardzo szczęśliwi! Oby wszystko poszło zgodnie z planem :)
 

grajka
 
I oto dziś rano ujrzałam dwie kreski :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

grajka
 
Złota myśl mojego męża, patrzącego na polski kalendarz:

"Kochanie, weźmy sobie urlop w środę to będziemy mieć 3 dni wolnego"

...Tylko, że u nas 1 i 3 maja to dni robocze :D
 

grajka
 
Natek dziś pobił rekordy... Wstał o 4 rano i dalej nie chce się położyć, żeby chociaż pół godziny się przespać... Zaraz oszaleję bo jest taki mega niedobry!Grrrr...
 

grajka
 
Miesiąc pierwszy powiększania rodziny :D Ciekawe kiedy się trafi... :D
 

grajka
 
Po wnikliwym przestudiowaniu wszystkich ZA i PRZECIW doszliśmy do wniosku, że rola rodziców nam odpowiada. Nawet Pan Kot jest zadowolony z obecności dzieciaków ( tak się nam wydaje, ponieważ na każde pieszczoty jakie dostaje od dzieci- głaskanie, drapanie i łaskotanie go po łapach- reaguje głośnym mruczeniem) i odkąd pojawiły się w domu to kocur nie raczy go opuszczać.  Nigdy wcześniej nie sądziłam, że to powiem, ale lubię być matką. Nie jestem w tej kwestii jakoś super przewrażliwiona. Moje dzieci przez swój względnie krótki żywot zdążyły już zjeść piasek, spędzić cały dzień w brudnych ciuchach i w z lekka mokrym pampersie, zaliczyć niezliczoną ilość upadków, siniaków i zadrapań ale myślę, że mimo wszystko są szczęśliwe. Nie budzą się w nocy z płaczem, nauczyły się korzystać z nocnika w wieku 1 roku, sporo mówią (Inka więcej, Natek jest mimo wszystko młodszy), nie boją się nowych wyzwań i chętnie podejmują się wszystkiego co im pokazujemy. Mój mąż jako ojciec też chyba sprawdził się nieźle, mimo moich obaw związanych z jego podejściem do pierwszej córki. Teraz jednak wiem, że dorósł do bycia ojcem i wiem, że też czerpie z tego radość.
Analizując wszystkie zmiany jakie w nasze życie wprowadziły dzieci doszliśmy do wniosku, że mimo powszechnie panującej opinii mówiącej o tym jakim ogromnym wyrzeczeniem dla rodziców są dzieci, w naszym życiu nie było miejsca na wyrzeczenie. Zaangażowaliśmy nasze dzieci w nasze życie od pierwszego dnia ich życia. Jeżdżą z nami na koncerty, czasem zabieramy ich na próby, widzą, jak rodzice pracują i wiedzą jak się zachować. Oczywiście są dni kiedy mam ochotę ich oboje zapakować w walizkę i wysłać na Alaskę :D bo dzieci, jak to dzieci, potrafią dać w kość ale mimo to kocham ich nad życie!  

Butelka wina, jaką wypiliśmy dyskutując nad sensem i istotą naszego rodzicielstwa sprawiła, że postanowiliśmy mieć jeszcze jedno dziecko... Ciekawe, czy jak się planuje dziecko to ono też tak szybko się pojawia jak to nieplanowane :D
 

grajka
 
Nowy netbooczek :)hehe Różowy... córka wybrała... :D:D:D
 

grajka
 
Właśnie całą rodzinką siedzimy sobie w McDonalds. Inka kategorycznie zarządała:

"Mamo, dziś kolaja w Makim a jak nie to się wyprowadzam".

Ponieważ trochę by mi było żal jakby już się wyprowadziła, doszliśmy do wniosku, że ostatecznie możemy iść na ugodę i zafundować dzieciakom po Happy Meal'u. Natek olał sprawę jedzenia i zadowolił się soczkiem pomarańczowym a Inka jak to Inka pochłania właśnie zestawik z kurczakami. Nie ukrywam, że kiedy weszlam do McD. pierwszy raz od kilku lat to wspomnienia odżyły (na studiach głownie tutaj sie stołowałam :) ) i zamówiłam się jakże sycący zestaw Cola, frytki i hamburger z mięsiwem bliżej nieokreślonym :D Ahhh :D Rozkosznie ;)
 

grajka
 
Dzień SPA!!! Mężu- KOCHAM CIĘ!!!!!!!!!!
 

grajka
 
Zatapiają usta w czerwonym Merlocie- rocznik '92 rozmyślam nad moim życiem. Teraz , po 12 latach we Frankfurcie mogę powiedzieć, że nie żałuję! Mimo wielu kryzysów ,jakie napotkałam po drodze, wielu nieprzyjemności i tysiąca innych negatywnych spraw wiem, że była to najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć- trochę nieświadomie. Bo co piętnastoletnie dziecko może wiedzieć o życiu? Mam najwspanialszego Męża na świecie, cudowne dzieci i wymarzoną pracę. Nic więcej już nie chcę!!!!